Potrzeba było tego deszczu.
Napisałam dwa tysiące znaków reportażu o nazizmie.
Mam ochotę napisać na końcu- i chuj w dupe murzynom, po co sie pchali do europy.
Zjadłam znowu stek z czerwonego mięsa i znowu szpinak jakaś obsesja. Trochę jak seks. Wysmażony z zewnątrz lekko surowy w środku, świeży szpinak nie mrożony do tego ser gruyer i odrobina śmietanki, czosnek. Skoro i tak jem raz dziennie to już zróbmy z tego celebrację. I tak codziennie ryba i fasola szparagowa, steki i szpinak. Białe wino i piwo na przemian. Czekolada i szarlotka z lodami. Wynagradzam sobie.
Zadzwonił.
Powiedział, że mi to wynagrodzi. Zobaczymy jak i na jak długo.
Nawet mi się odechciało odkładać słuchawki. Byłam ciekawa do jakiego wieku działa ojcowski pas.
Działa. Oby jak najdłużej.